Przejdź do głównej zawartości

Posty

MORSKIE OPOWIEŚCI cz.2 - Jestem morsem..!

27 września 2016 Nastawiłam budzik na piątą z kawałkiem (czyli nie całe 2 godziny snu). Jak dzwonił to przestawiałam na później - myślałam, że mogę "pospać" tak do szóstej. Btw, średnio wygodnie się spało...Jestem dłuższa niż ta ławka. "Łóżeczko" było za krótkie i za wąskie (...i trochę twarde...). Ciężko to nazwać spaniem, ale jednak zdrzemnęłam się troszkę (takim półsnem...) - zawsze coś...Jak już stwierdziłam, że wstaję to usiadłam i pojawił się problem - jak wyjść z tego ciepłego śpiworka..? Było strasznie zimno (końcówka września, noc...) - zerkam na sakwy (...które wciąż były, tak jak rower - uff!) i one są mokre! Czyli temperatura naprawdę była niska...Po krótkiej walce z sobą wynurzyłam się ze śpiwora, żeby ruszyć dalej. Pościeliłam "łóżko", czyli zwinęłam śpiworek, odpięłam rower i jadę... I wanted to get up at about 5.30 am (it meant about two hours of sleeping). When the clock was ringing I changed the hour of wake up. I thought that I can...

MORSKIE OPOWIEŚCI cz.1 - Niemiecka rapsodia

26 września 2016 Tydzień wolnego! Niestety ostatni w tym roku...Ech... Gdzie pojadę..? Ja nie wiem...Tzn. pomysłów rowerowych mi nie brakuje (nawet przy niskim budżecie i tak naprawdę nie wielkiej ilości czasu wolnego). Myślałam trochę o Wiedniu, żeby pojechać tam, przejeżdżając sobie przez Słowację. Tylko w Wiedniu byłam. Choć nie na rowerze i  mało tam widziałam, w zasadzie nic ciekawego, zabytkowego (dziwne miasto na mojej podróżniczej mapie, które pewnego dnia będę musiała odczarować, najprawdopodobniej zrobię to na rowerze...). W Bratysławie też byłam - to miasto zwiedziłam. To był taki nierowerowy trip kilka lat temu - 3dni, 3kraje (trzecim były Czechy i dla odmiany  niestołeczne miasto - Brno; zależało mi, żeby zobaczyć Muzeum Romskie - największe w Europie, choć pierwsze, jak wspominałam już, powstało w Polsce!). Ten krótki trip też obfitował w dziwne przygody, dziwnych ludzi...Ale nie był na rowerze... ...Wracając do ostatniego urlopu...: tak, że nie była...