Jestem wielką fanką ulicznej sztuki. Ze względu na estetykę - często są to cudne malowidła, które w związku ze swoim rozmiarem, usytuowaniem robią ogromne wrażenie. Czy może być cudowniejsza galeria niż ta pod gołym niebem, w której można się pojawić o obojętnie jakiej porze..? W której nie trzeba iść do kasy, (gdzie nikt nie oblicza potencjalnych zysków..)..? Która nie ma kuratorów - cudowny freeride w temacie (oczywiście pewne ustalenia w przypadku pewnych przestrzeni być muszą). Ze względu na przekaz - niejednokrotnie są one społecznie, politycznie zaangażowane (co jest istotne, często jest to totalnie oddolny "publiczny krzyk ludu" - chyba ten typ dzieł w przestrzeni publicznej cenię najbardziej). Poniżej zdjęcia prezentujące, jak temat wygląda w Krakowie...Są to zdjęcia zrobione w 2013 i 2014 roku - które kiedy można rozpoznać po rowerze (2013 - "kloszardzki", który w 2014 musiał zostać zastąpiony innym bynajmniej nie z przyczyn estetycznych..). 1. Jako, że ...
I want to ride my bicycle...I want to ride my bike...BICYCLE RACE!